REIT-y mogą przyciągnąć część oszczędności Polaków

Dodano: 29.09.2016

Przy odpowiedniej regulacji, która będzie chroniła inwestorów, fundusze REIT są w stanie przejąć część oszczędności Polaków przechowywanych w bankach – ocenia Maciej Dyjas z Griffin Real Estate. Na depozytach złotowych i walutowych – jak wynika z danych Analiz Online – zgromadzono blisko 695 mld zł. REIT-y mają pozwolić drobnym inwestorom czerpać zyski z inwestycji w nieruchomości komercyjne. W zależności od rodzaju obiektów możliwe stopy zwrotu to 6–8 proc.

Trwają prace nad wdrożeniem REIT-ów na nasz rynek. Eksperci podkreślają, że wymaga to bądź wdrożenia kompleksowej specustawy, bądź zmian w kilku ustawach, m.in. podatkowych.

Główne zadanie inicjatywy w zakresie REIT-ów to uporządkowanie legislacyjne, a przede wszystkim stworzenie transparentności i edukacji potencjalnych inwestorów. REIT-y są po to, żeby utworzyć strukturę bardzo korzystną podatkowo. Przede wszystkim chodzi jednak o to, żeby inwestorzy mieli zapewnienie, że większość zysku będzie dystrybuowana i że REIT będzie inwestował tylko w bezpieczne, wynajęte nieruchomości, a nie w development – przekonuje w rozmowie z agencją Newseria Biznes Maciej Dyjas, Co-Managing Partner w Griffin Real Estate.

Korzyść podatkowa to zwolnienie z podatku CIT. Zgodnie z tą propozycją REIT-y będą jednak musiały przekazywać co roku minimum 80 proc. zysków akcjonariuszom – w ramach dywidendy.

Jeśli powstanie legislacja, która będzie chroniła inwestorów i regulowała tę działalność w taki sposób, żeby oni czuli się chronieni i rozumieli, w co inwestują, to wtedy możliwe będzie sięgnięcie po część oszczędności Polaków, które w tej chwili przechowywane są na normalnych depozytach w bankach – uważa Maciej Dyjas.

Depozyty to wciąż najpopularniejsza forma lokowania kapitału. Polacy mają na nich zgromadzone ok. 695 mld zł, z czego ponad 320 mld to depozyty terminowe (dane Analiz Online po I półroczu). Ze względu na to, że ich oprocentowanie jest na niewielkim poziomie, inwestycje w nieruchomości mogą okazać się bardziej opłacalne.

Na świecie są zazwyczaj REIT-y wyspecjalizowane, które inwestują w obiekty handlowe, biurowe, akademiki, mieszkania na wynajem, również w hotele lub w obiekty logistyczne. Poszczególne rodzaje działalności mają różne poziomy zwrotu. Wydaje się, że w Polsce można spokojnie myśleć o zaoferowaniu platformy, która może generować zwroty na poziomie 6, 7  czy 8 proc. z zainwestowanego kapitału – analizuje Maciej Dyjas.

REIT-y mogą się również znaleźć w obszarze zainteresowań funduszy emerytalnych. Z danych przytaczanych w analizie Forum TFI wynika, że ze względu na wysokie bezpieczeństwo inwestycji i jej długoterminowość, REIT-y znajdują się w portfelach 75 proc. funduszy emerytalnych z całego świata, stanowiąc ok. 10 proc. ich aktywów.

Innym adresatem tego typu inwestycji są firmy ubezpieczeniowe, które mają długoterminowe zobowiązania i które szukają bezpiecznych, ale długoterminowych aktywów do inwestowania – mówi Maciej Dyjas. – Wydaje się, że jeżeli uda się stworzyć regulowaną formę inwestowania w postaci REIT-ów, to można by było sięgnąć i do OFE, i do ubezpieczycieli, ale przede wszystkim do tych nieaktywnych inwestorów detalicznych – ocenia.

To rozwiązanie od dawna działa w innych krajach. Na świecie jest ok. 400 REIT-ów, z czego mniej więcej połowa w Stanach Zjednoczonych.